iamb4b728x90px

 

nowosielce3

golbalux2

darjan pl

GOLBALUX4

320x100

Celem opracowania „Dlaczego warto i należy pić wodę alkaliczną?” jest przedstawienie informacji, poglądów, opinii i wniosków autora  opartych na jego wiedzy, osobistych doświadczeniach, a także na wynikach prac badawczych z zakresu medycyny oraz odżywiania publikowanych przez specjalistów na całym świecie. Nie może być więc utożsamiana z poradami  lekarskimi i nie może zastąpić konsultacji z lekarzem. Autor i wydawca nie odpowiadają za skutki, bezpośrednie i pośrednie,  wynikłe z działań podjętych przez czytelnika. Każdy organizm reaguje inaczej, jego poziom tolerancji jest odpowiednio różny. Właśnie dlatego warto zasięgnąć porady kompetentnych w danej dziedzinie lekarzy,  zanim wykorzysta się sugerowane w opracowaniu zalecenia. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana  ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez uprzedniego wyrażenia zgody przez właściciela praw.

 

Wstęp

Szanowny  Czytelniku!

Sięgnąłeś po niniejszą publikację. Oznacza to, że z pewnością jesteś osobą, która już podąża drogą do zdrowia. Jesteś być może dopiero na początku tej drogi i zastanawiasz się, co może być dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem. Może sposób postępowania w stosunku do swojego organizmu już wybrałeś, ale nie wiesz, jak prawidłowo ocenić postępy? Może szukasz dobrych rozwiązań prozdrowotnych dla swoich bliskich?

W moich książkach dzielę się swoimi doświadczeniami opartymi na praktyce w pracy z ludźmi, którzy postanowili zmienić swoje życie na lepsze w myśl motta: „MORE QUALITY FOR YOUR LIFE”. Jak sprawić aby nasze życie miało lepszą jakość? Być czy mieć? Odwieczne pytania, prawda?

Osobiście uważam, że lepiej być zdrowym i bogatym, niż chorym i biednym J. Wielu uważa, że to dziś niemożliwe. Twierdzę, że to nie tylko możliwa, lecz i bardzo realna perspektywa. Trzeba tylko zdobyć pewne minimum wiedzy, którą otrzymasz za chwilę.

„Kiedy uczeń jest gotowy, pojawia się nauczyciel. Kiedy uczeń jest gotowy, nauczyciel odchodzi.” − tak mówi stare chińskie przysłowie. Jest w tym głęboka prawda, ale myli się ten kto uważa, że wystarczy tylko bardzo chcieć i czekać, kiedy to się stanie. Trzeba chcieć i jednocześnie działać. Przeglądasz tę publikację, więc rozumiem, że przyszedł czas także na Ciebie, abyś zdobył nową wiedzę.

Jestem pewien, że w Twoim otoczeniu jest mnóstwo osób, które również potrzebują wiedzy. Masz przecież rodzinę, sąsiadów, przyjaciół, współpracowników, przemiłą sprzedawczynię w pobliskim sklepie spożywczym, znasz rodziców kolegów Twojego dziecka. Nie wspomnę już o ludziach, których dziś jeszcze nie znasz, ale prędzej czy później pojawią się z jakiegoś powodu w Twoim życiu. Oni wszyscy zasługują na to, by poznać proste sposoby dbania o zdrowie. Dlaczego nie mieliby dowiedzieć się tego wszystkiego właśnie od CIEBIE?

Profilaktyką zdrowotną zajmuję się od lat 90-tych XX wieku. Jestem autorem kilkunastu książek (m.in. 2-tomowego opracowania „Woda – fenomen życia”) i kilkuset artykułów zamieszczonych w internecie. Prowadzę wykłady (w których czasem uczestniczą także lekarze), współpracuję z różnymi periodykami (np. „Hipoalergiczni”, „NEXUS”). Jestem także PRAKTYKIEM. Nikomu nigdy nie mogłem polecić żadnego programu profilaktycznego, jeśli nie sprawdziłem skuteczności proponowanych rozwiązań najpierw na sobie.

Czego ma jednak dotyczyć wiedza, o której będzie mowa w tej krótkiej publikacji? Otóż będziemy mówić o WODZIE, tej niesamowitej, cudownej substancji, tak wszechobecnej w przyrodzie, podstawy wszelkiego życia, a często tak niedocenianej i nieszanowanej. Przedstawię przede wszystkim informacje dotyczące wpływu jakości wody pitnej na funkcjonowanie ludzkiego organizmu. Bowiem krystalicznie czysta woda, o właściwych parametrach, jest coraz szerzej  stosowana w profilaktyce, lecznictwie i szeroko pojętym wellness. „Niewątpliwie stan naszego zdrowia jest wypadkową ilości i jakości spożywanej wody.” (dr. Fejerdoon Batmanghelidj)

.

Janusz Dąbrowski


Człowiek  –  istota wodna

Zdumiewające jest, że spośród wszystkich składników znajdujących się w żywej komórce woda występuje w największych ilościach – zawartość jej waha się w granicach 70÷98%. Podobnie nasza planeta – ok. 75% jej powierzchni pokrywa woda. Trzydniowy ludzki embrion zawiera prawie 98% wody, a ośmiomiesięczny – 81%. U noworodka woda stanowi zazwyczaj 75÷80%, natomiast u typowego współczesnego nastolatka jest już tylko 65%, u osoby w średnim wieku 60%, a u osoby powyżej 70-tego roku życia woda stanowi tylko 50%. Ludzie chudzi mogą mieć w organizmie do 75% wody, otyli zaś tylko 55% wody lub mniej. 

Jedynie w niektórych tkankach, np. kostnych czy tłuszczowych, woda występuje w mniejszych ilościach. Poziom jej w poszczególnych tkankach jest względnie stały, a większe wahania mogą powodować poważne zaburzenia w przemianie materii. Woda jest niezbędnym składnikiem wszelkich płynów ustrojowych żywych organizmów. Uczestniczy w przebiegu większości reakcji przemiany materii i pozostałych reakcji zachodzących w organizmie.

Życie powstało w wodzie  w gęstej „zupie” praoceanu. My również powstaliśmy z oceanu – wyszliśmy z wody jako rodzaj ludzki i jako pojedyncze ludzkie istoty. Każdy z nas przez 9 miesięcy przebywa przecież w środowisku wodnym – w alkalicznych wodach płodowych. Każdy z nas nosi cząstkę praoceanu w sobie. Skład chemiczny naszego organizmu jest jak gdyby echem i odbiciem  jego składu – przecież równowaga składników wody oceanicznej odpowiada naszej krwi.

Nasz świat jest ogromnym zbiornikiem wody, w którym powstały wszelkie formy życia. A każdy żyjący organizm jest także takim mniejszym zbiornikiem zanurzonym w większym – jak ryby żyjące w akwarium. Wszyscy wyszliśmy więc z wody, z wody w ogromnym procencie się składamy i bez wody nie możemy żyć…

Czym jest w takim razie to medium, bez którego nie możemy się obyć, bez którego nie możemy żyć? Jakie są jej właściwości?

Woda  –  najcenniejsza  substancja  na  Ziemi

Woda jest najbardziej pierwotną i powszechnie występującą substancją. Jest drugą substancją po wodorze w całym Wszechświecie pod względem obecności (rozpowszechnienia). Spełnia wyjątkowo ważną rolę zarówno w procesie formowania się gwiazd, jak i w procesie powstawania oraz rozwoju wszelkiego życia. Jest też jedną z najcenniejszych i najważniejszych na Ziemi. Używamy jej codziennie. Nieomal od naszego poczęcia, a po urodzeniu nadal, woda staje się najbardziej zwyczajną-niezwyczajną substancją, z którą mamy do czynienia.  Istnienie wody warunkuje życie biologiczne we Wszechświecie. Wszystkie, dosłownie wszystkie procesy zachodzące na naszej planecie uzależnione są od obecności wody krążącej ciągle w zamkniętym obiegu – począwszy od wpływu na klimat po warunkowanie rozwoju i utrzymania wszelkiego życia – od najdrobniejszych organizmów, po rośliny, zwierzęta i ludzi.

Życie na Ziemi zależy od wody, a właściwie od deszczu (lub śniegu). Opady wypełniają rzeki i jeziora, pozwalają kiełkować nasionom, dostarczają wszystkim stworzeniom wody pitnej. O tym, w jakiej postaci opadnie woda na powierzchnię Ziemi – czy będzie to deszcz, śnieg czy grad decyduje temperatura powietrza, zarówno ta wewnątrz chmury, jak i na zewnątrz. W każdym bądź razie aż 80% opadów od razu tonie w rzekach, jeziorach lub oceanach, a tylko 20% wsiąka w ziemię i dołącza do wód gruntowych. Woda występuje nie tylko wszędzie wokół nas: w deszczu, chmurach, oceanach, lecz również w naszym organizmie. Mały strumyk i potężna rzeka, drobny, majowy deszczyk i budząca grozę burza – to również woda.

Woda jest najważniejszym środowiskiem, w którym zachodzą liczne reakcje chemiczne i procesy fizyko-chemiczne (osmoza, dyfuzja, asymilacja, dysymilacja itp.) tworzące podstawy życia wszelkiego stworzenia. Niech nie wprowadzi Cię w błąd wygląd wody. Bezbarwna, pozbawiona zapachu i smaku, pospolita, a jednocześnie niezbędna do życia woda jest głównym składnikiem naszego organizmu i niezwykle aktywną substancją chemiczną. 

Współczesny, tzw. „nowoczesny” człowiek, rzadko zastanawia się nad rolą wody w przyrodzie, właściwościami wody

oraz funkcjami w organizmie. A właściwości wody są niezwykłe.

I tak napięcie powierzchniowe powoduje, że powierzchnia cieczy zachowuje się jak napięta błona, rodzaj elastycznej membrany.  Dzięki napięciu powierzchniowemu małe przedmioty o gęstości znacznie większej od gęstości wody (szpilka, żyletka, mała moneta) mogą pływać po jej powierzchni zaś małe owady mogą biegać po powierzchni wody nie zanurzając się.

Dzięki zjawisku przepływu kapilarnego woda w roślinach może być transportowana na wysokość powyżej 100 m, czyli powyżej wysokości słupa wody odpowiadającej ciśnieniu atmosferycznemu na poziomie morza, a krew poprzez naczynia włosowate (kapilarne) dociera do najodleglejszych tkanek bez konieczności stosowania bardzo wysokich ciśnień.

Zjawisko kapilarne sprawia więc, że  w naczyniach włosowatych woda może wznosić się do góry wbrew sile ciążenia na znaczne wysokości. Umożliwia to zaopatrywanie nawet najwyższych części roślin w składniki pokarmowe rozpuszczone w wodzie wchłanianej przez korzenie. Nawet najwyższe partie tak potężnych i wysokich drzew, jakimi są sekwoje, których wysokość sięga nawet 100 m, mogą być bez problemów zaopatrywane w wodę dzięki zjawisku kapilarnemu. Również umożliwia to podsiąkanie wody z głębi gleby aż  do górnych jej warstw dzięki ogromnej ilości kapilar w postaci mikroskopijnych rurek. Dlatego aby zatrzymać wodę w glebie nie należy dopuszczać do jej podsiąkania i późniejszego parowanie poprzez zruszanie wierzchniej warstwy gleby w celu zniszczenia wylotów kapilar.

Woda jest wspaniałym rozpuszczalnikiem Potrafi rozpuścić prawie wszystko – jest to tylko kwestia czasu. Rozpuszcza się w niej więcej substancji, niż w jakimkolwiek innym ośrodku. Woda rozpuszcza wszelkie składniki pożywienia, by mogły być przetransportowane do każdej komórki naszych ciał. Rozpuszcza także substancje dla organizmu zbędne, a następnie transportuje je na zewnątrz (wydala). Oznacza to, że jedynie w miarę czysta, nasycona jedynie w niewielkim stopniu związkami chemicznymi woda jest w stanie systematycznie wypłukiwać z organizmu wszelkie produkty przemiany materii. Bo czy  można zmyć brud z ciała brudną wodą?

Dzięki ogromnej tzw. pojemności cieplnej ma cudowne właściwości stanowiąc wspaniały akumulator ciepła – praktycznie

najlepszy w przyrodzie. Sprawia to, że morza i oceany świata stanowią gigantyczny termoregulator całej planety. Woda jest także niezwykle sprawnym medium termoregulacyjnym naszych organizmów utrzymując temperaturę ciała na odpowiednim poziomie. Chroni nas w ten sposób przed przegrzaniem, ale i przed wyziębieniem.

Niezwykły jest też proces zamarzania wody. W miarę ochładzania się woda w jeziorach, rzekach i morzach staje się cięższa i opada głębiej, wskutek czego lżejsza i cieplejsza woda jest wypychana na powierzchnię. Kiedy zbliża się jednak punkt krzepnięcia, proces ten odwraca się. Zimna woda po obniżeniu się temperatury poniżej 3,980C zaczyna zwiększać swoją objętość. Wynikiem tego jest, że każdy jeden cm3, dm3, m3  wody staje się lżejszy. Powoduje to unoszenie lżejszej wody ku powierzchni, gdzie zamarza. Po zamarznięciu pływa po powierzchni w postaci lodu. A lód działa z kolei jak izolator cieplny, ponieważ charakteryzuje się złym przewodnictwem cieplnym i zabezpiecza głębsze warstwy wody przed zamarzaniem, chroniąc w ten sposób żyjące tam organizmy. 

A czy wiesz, Szanowny Czytelniku, że woda  gorąca  zamarza  szybciej  niż  woda  zimna? Zjawisko to było rejestrowane przez setki i nawet tysiące lat, ale nikt nie umiał wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. Współczesna nauka nie potrafi tego i dzisiaj. Są jedynie próby stworzenia spójnej koncepcji.

W zależności od rodzaju i natężenie wpływów, z którymi woda miała w przeszłości kontakt, posiada ona zróżnicowane własności. Badania naukowe wykazują m.in. specyficzne widmo spektroskopowe wody oraz specyficzne oddziaływania na organizmy żywe. Jednym z efektów tych badań było powstanie akwabiotyki, biologii wody. Traktuje ona to medium nie tylko  jako środowiska życia, w którym występują wyłącznie reakcje biochemiczne oraz drogi transportu, ale jako niezależne, aktywne, uniwersalne środowisko zdolne do wpływania na organizmy i regulację ich procesów życiowych poprzez możliwość gromadzenia, przechowywania i przesyłania biomolekularnych sygnałów.

Jakie funkcje spełnia woda w organizmie?

 

Jak wcześniej wspominaliśmy – woda jest przede wszystkim wspaniałym rozpuszczalnikiem. Tak więc rozpuszcza  wszelkie  składniki  pożywienia,  by  mogły  być przetransportowane  do każdej  komórki  ciała oraz rozpuszcza  substancje  dla  organizmu  zbędne. Bierze udział w wielu procesach przemian metabolicznych (w tym gospodarki enzymatycznej i hormonalnej. Umożliwia  przemianę  pożywienia  w  energię i dostarcza  ją organizmowi.

Jest podstawą funkcjonowania wszelkich przemian metabolicznych. Transportuje składniki pokarmowe do komórek i usuwa produkty odpadowe z komórek na zewnątrz. Stanowi w ten sposób czynnik zapewniający higienę organizmu – mycie zewnętrzne i mycie wewnętrzne (przepłukiwanie komórek, tkanek, organów). Tak więc wspomaga usuwanie  toksyn  z  narządów wewnętrznych poprzez  nerki,  płuca,  skórę („trzecią nerkę”),  wątrobę, stymuluje pracę  wątroby i  jej przepłukiwanie, przyśpiesza   przechodzenia  odpadów  przez  jelita, jednocześnie  usuwając z  nich   toksyny, zmiękczając  stolec  i ułatwiając wypróżnianie się.

Jest podstawą działania systemu termoregulacyjnego organizmu (utrzymywania temperatury ciała na odpowiednim poziomie): woda  chroni organizm przed  przegrzaniem  oraz  przed wyziębieniem  stanowiąc  wspaniały  akumulator ciepła  –  praktycznie  najlepszy w przyrodzie.

Utrzymuje  odpowiednią  wilgotność  gałki ocznej,  stawów,  skóry,  błon  śluzowych  itp. Nawilża  wdychane  powietrze. Jest także skutecznym amortyzatorem chroniąc np. nienarodzone dziecko podczas ciąży czy stawy przed mechanicznymi urazami.  Zmniejsza tarcie pomiędzy współpracującymi powierzchniami ślizgowymi stawów, więzadeł, mięśni.

Wpływa na jakość parametrów krwi (gęstość, lepkość, szybkość przepływu), a także odpowiada za zapamiętywanie, przechowywanie i przekazywanie wszelkich molekularnych   sygnałów (medium informacyjne).

Woda wpływa na równowagę kwasowo-zasadową poprzez rozcieńczanie kwasów (zmniejszanie ich stężeń). O tym aspekcie naszego zdrowia powiemy sobie w dalszej części.

Jakie  powinny  być  właściwości  

wody  pitnej?

W celu optymalizacji wszelkich biochemicznych procesów zachodzących w organizmie ludzkim woda – przede wszystkim  pitna – powinna spełniać szereg wymogów. Przede wszystkim woda pitna nie powinna w żadnym razie zawierać:

  • chloru i żadnych jego organicznych pochodnych,
  • soli metali ciężkich (tzw. metali śmierci),
  • związków azotowych,
  • pestycydów,
  • bakterii, wirusów, grzybów i pasożytów,
  • fekaliów,
  • prostych związków organicznych
  • ksenobiotyków, czyli związków chemicznych otrzymanych przez człowieka, o strukturze chemicznej niewystępującej w przyrodzie, do których organizmy nie przystosowały się na drodze wcześniejszej ewolucji; jest to większość trucizn i leków.

Woda powinna być biologicznie dostępna dla komórek, czyli łatwo przyswajalna. Dlatego stopień napięcia powierzchniowego wody pitnej nie powinien być zbyt wysoki. W przeciwnym wypadku komórka wydatkować musi bardzo dużą ilość energii na wykonanie pracy nad zmniejszeniem napięcia powierzchniowego, aby woda bez problemów została wchłonięta.

Woda powinna mieć przeciętną tzw.  twardość. Bardzo twarde wody nie nadają się do zaopatrywania komórek. Dlatego stopień mineralizacji wody powinien być możliwie niski, aby podtrzymywać jedynie elektrolityczny stan płynów ustrojowych i jednocześnie doskonale spełniać podstawowe swoje zadania w organizmie: rozpuszczanie, rozcieńczanie (zmniejszanie stężeń toksyn), transport składników pokarmowych do komórek i usuwanie produktów przemiany materii z komórek, wypłukiwanie zanieczyszczeń (mycie wewnętrzne), a także przekaz informacji. Jedynie czysta woda, nienasycona żadnymi związkami,  może spełniać w pełni te funkcje. „Jednym z głównych fizjologicznych zadań wody jest ewakuacja szkodliwych zakwaszonych ubocznych produktów metabolizmu komórkowego. Jednak w obliczu kumulacji toksyn będących nieodłącznym elementem procesów życiowych i wzmożonego gromadzenia się zakwaszonych niepożądanych substancji pochodzących ze skażonego powietrza, wody i produktów spożywczych, organizm ludzki traci pełną skuteczność w zakresie autoregulacji pH na prawidłowym i korzystnym dla zdrowia poziomie.” („Woda życia”, dr Mark Sircus)

W miarę możliwości woda pitna powinna być strukturyzowana (lodopodobna), ponieważ cała woda w organizmie jest wodą strukturyzowaną (ustrukturowaną) – podobnie jak woda metaboliczna powstająca w organizmie w wyniku spalania związków organicznych (białek, węglowodanów, tłuszczów).

Woda powinna być także lekko zasadowa ze względu na to, że większość płynów ustrojowych ma niewielki odczyn alkaliczny (zasadowy). I jeśli nawet  z różnych względów nie możemy zaopatrywać się w krystalicznie czystą wodę, o prawidłowej heksagonalnej strukturze, to powinniśmy zakupując wodę w sklepach zwracać baczną uwagę na jej stopień pH – czyli poziom alkaliczności.

Dlaczego? A otóż dlatego, że strukturowana heksagonalnie woda alkaliczna łatwiej przechodzi przez kanały aquaporynowe w komórkach i pozwala sprawniej utrzymywać równowagę kwasowo-zasadową w organizmie. Jest to podstawowy warunek zdrowia, sprawności oraz skutecznego leczenia. Coraz więcej światłych lekarzy twierdzi: „Leczenie – to odkwaszanie!” Ponieważ zagadnienie jest niezwykle ważne, więc więcej o zakwaszeniu i odkwaszaniu w następnym rozdziale.

 

I  jak  to  jest  z  tym  zakwaszeniem?

 

„Jest tylko jedna choroba i jedna przyczyna tej choroby – nadmierne zakwaszenie organizmu. To właśnie płyny Twojego ciała decydują o zdrowiu, dlatego kluczem do długiego życia jest utrzymanie spójności wewnętrznych płynów przez proces nawadniania ciała alkalicznymi płynami. Pamiętaj, że komórki Twojego ciała mogą być zdrowe jeśli pływają w zdrowym i czystym środowisku wolnym od toksyn i nadmiernego zakwaszenia.”

Dr. Robert O. Young

autor książki: "Cud pH" (The pH miracle),

światowej sławy mikrobiolog

i twórca "Nowej Biologii"

(www.nowabiologia.pl)

nie pisałbym tytułów naukowych bo zostały podważone

 bo było głośno w internecie o jego procesie ("Leczył" raka sodą oczyszczoną i płukaniem jelita grubego. Musi zapłacić chorej 105 mln dolarów) https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-11-05/l.

Ludzki organizm – to skomplikowany, niezwykle precyzyjnie funkcjonujący mechanizm, w którym przebiegają różnorodne procesy          i zachodzą rozmaite reakcje biochemiczne i elektroniczne (piszę o tym m.in. w książce „Magnetostymulacja i magnetorelaksacja – źródło witalności organizmu”). Wszystkie te reakcje mogą przebiegać w sposób optymalny, ale jedynie w ściśle określonych warunkach.

Cały ludzki metabolizm – to wysoce skomplikowana gra,                                       w której granice tolerancji istnieją, ale są bardzo wąskie. Wszystkie reakcje, cały proces przemiany materii wymaga obecności nie tylko określonych substancji – białek, tłuszczów, witamin, węglowodanów, składników mineralnych, enzymów itp. oraz wody – ale również ściśle określonej temperatury i ściśle określonych wartości pH, czyli odpowiedniego stężenia zasad i kwasów.

Różnorodne procesy, wszelkie skomplikowane reakcje zaczynają się już na szczeblu podstawowym – na poziomie pojedynczej komórki. Każda komórka – to tętniący życiem mikrokosmos. Od prawidłowej pracy komórki zależy funkcjonowanie tkanek, narządów  i w końcu całego organizmu.

 

DECYDUJĄCYM  CZYNNIKIEM  ZDROWIA

JEST  HARMONIJNY  STOSUNEK

POMIĘDZY  SUBSTANCJAMI  KWAŚNYMI  I  ZASADOWYMI.

Zakłóca tę równowagę przewlekła, utajona, bezobjawowa (in. latentna) kwasica metaboliczna niskiego stopnia (ang. Low  Grade  Metabolic  Acidosis  −  LGMA), potocznie   właśnie zakwaszeniem  organizmu. Powoduje ona automatyczne zakłócenie równowagi przemian, zaburzenia stężeń elektrolitów, utrudnienia w przemianie materii, występowanie niedyspozycji, a w końcowym efekcie – poważnych chorób. Powoduje ona typowe choroby degeneracyjne oraz przyśpieszone starzenie organizmu.

Badania  dowodzą,  że  zasadniczą  odpowiedzialność za  nasze choroby (w tym objawy  procesu  starzenia) ponosi  macierz pozakomórkowa, czyli  przestrzeń  międzykomórkowa  (ang. − intercellular  space). Jest  to niezwykle istotna, najważniejsza w całym organizmie ludzkim część tkanki łącznej. Większość chorób i różnych patologii zaczyna się od wadliwego funkcjonowania tej tkanki.

Dlaczego o tym tak dokładnie mówimy? Ponieważ to tkanka łączna powinna dysponować dostateczną pojemnością buforową, aby przyjąć na siebie pierwsze „uderzenie” wydalanych kwasów. Jeśli spowodowaliśmy naruszenie stanu naszej równowagi kwasowo-zasadowej, tzn. stopień zakwaszenia organizmu jest wysoki, to wyczerpujemy w ten sposób podstawowe mechanizmy buforujące krwi oraz potencjał buforowy tkanki łącznej. Po prostu zapasy zostały wyczerpane. Negatywnym skutkiem jest brak możliwości neutralizacji części kwasów, co obniża tempo przemiany materii. Ulega również spowolnieniu tempo odnowy komórek. Komórki przestają więc pracować efektywnie, są przeciążone. Rezerwy buforowe tkanek są wyczerpane, czyli tkanki pozbawione są zapasów związków mineralnych neutralizujących kwasy. To prowadzi do zaburzeń funkcjonowania układu immunologicznego, który dla prawidłowej pracy wymaga odpowiedniego zaopatrzenia w witaminy i składniki mineralne (którymi, jak powiedzieliśmy, organizm już nie dysponuje).

„Utajona kwasica metaboliczna niskiego stopnia objawiająca się niskim pH macierzy jest  źródłem typowych chorób  cywilizacyjnych, z którymi nie jest w stanie poradzić sobie współczesna medycyna akademicka. Od  pH macierzy nie zależy bezpośrednio nasze życie, ale zależy od tego  jego jakość!” („Proste narzędzia, prosty biznes”, Anna Zagórska) Głównym  składnikiem tej macierzy  jest  WODA. Zanieczyszczenia  tej wody toksynami  mają  wpływ  na  ostateczną  jakość  macierzy i pozostałych elementów  tkanki łącznej (do której zaliczamy również krew, limfę, kości, tkankę tłuszczową, chrząstki, skórę, naczynia krwionośne i limfatyczne).

W potocznym rozumieniu słowo „kwaśny” kojarzy się z octem, kwaszonymi ogórkami, kwaszoną kapustą, sokiem z cytryny. Do głowy nam nie przyjdzie, że niewiele ma to wspólnego z chemiczną rzeczywistością, a „kwaśne” wcale nie musi być kwaśne, a „słodkie” potrafi być wyjątkowo kwaśne. Dodajmy, że w celu określenia, jakie produkty mają działanie zakwaszające lub odkwaszające oraz w jakim stopniu, służy skala PRAL (ang. Potencial Renal Acid Load, czyli w prostym tłumaczeniu potencjalne obciążenie nerek kwasem) opracowana przez niemieckiego naukowca i lekarza, dr med. Thomasa Remera. Dzięki skali PRAL można określić, czy dany produkt podnosi poziom kwasów nerkowych (produkt zakwaszający), czy zmniejsza jego poziom (produkt alkalizujący). Jest to szczególnie użyteczne przy układaniu diety. (chorobowej dla pacjenta posiadającego problemy z nerkami lub układem moczowymi – to usuńmy).

Substancjami kwaśnymi są kwasy, czyli ciecze zawierające wodór i dysocjujące w wodzie (tj. rozpadające się na cząsteczki dodatnie i ujemne) tworząc dodatnie jony wodorowe H+ i ujemne cząsteczki reszty kwasowej. Właśnie te jony wodorowe H+ nadają kwasom ich specyficzne właściwości. Im większa jest tendencja kwasu do rozpadania się na jony i im więcej utworzy się jonów wodorowych podczas dysocjacji, tym kwas jest mocniejszy, działa silniej.

Z kolei zasady (alkalia, ługi) są substancjami neutralizującymi kwasy. Miarą mocy zasad jest liczba jonów wodorotlenowych OH-, jakie tworzy zasada w wodzie. Jak jeszcze pamiętamy  z lekcji chemii – kwasy z zasadami neutralizują się. Dzieje się tak na skutek łączenia (reakcji) jonów wodorowych kwasów z jonami wodorotlenowymi zasad. Wynikiem reakcji jest powstanie soli i wody.

Chemicy w celu określania mocy zasad lub kwasów stosują specjalną skalę – skalę pH (łac. potentia Hydrogenii – potencjał wodorowy) Wartość wskaźnika liczbowego pH świadczy o zasadowości (alkaliczności) lub kwasowości substancji. Skala pH obejmuje podstawowe wartości od 1 do 14. Wartość pH równa 1 wskazuje, że roztwór zawiera dużo jonów wodorowych i jest mocnym kwasem. Gdy pH jest równe 14, znaczy to, że roztwór zawiera mało jonów wodorowych i jest mocną zasadą. pH roztworów obojętnych wynosi 7, zasadowych powyżej 7 (np.7,1) do 14,  kwaśnych – poniżej 7 (np.6,9) do 0.  pH roztworu zmienia się podczas dodawania do niego kwasów lub zasad. Kolejne stopnie mocy kwasu lub zasady różnią się między sobą współczynnikiem  o wartości 10. Przykładowo kwas o wartości pH 4 jest 10 razy silniejszy od kwasu o wartości pH 5.

Dlaczego o tym mówimy tak dokładnie? A otóż dlatego, że w wyniku wielu wpływów, jakim są obecnie poddawane nasze organizmy, mamy zachwianą równowagę kwasowo-zasadową na rzecz czynnika kwasowego. Dzieje się tak, mimo istnienia tzw. systemów buforowych, które mają odpowiadać za utrzymywanie stanu równowagi. Po prostu ich możliwości wyczerpują się ze względu na istnienie zbyt wielu obciążeń.

Utajona kwasica metaboliczna niskiego stopnia objawiająca się niskim pH macierzy nie spowoduje z pewnością gwałtownej śmierci, natomiast obniża nam komfort życia, ponieważ będziemy pozbawieni witalności. Jest ona źródłem kilkudziesięciu tzw. chorób  „cywilizacyjnych”. Jeżeli nie radzimy sobie z usuwaniem toksyn z organizmu, pH macierzy spada (pojawia się zakwaszenie), dochodzi do rozregulowania wielu procesów metabolicznych, a konsekwencją jest systematyczne pogarszanie się jakości pracy kolejnych układów narządów: krwionośnego, nerwowego, dokrewnego, wydalniczego, pokarmowego itd. Zawodzą wówczas systemy obronne organizmu − osłabia się układ immunologiczny. Powstają alergie lub pojawiają się choroby autoagresywne. „Obecnie ze względu na dietę, zdominowaną przez pokarmy gotowane, pasteryzowane i poddawane najprzeróżniejszym procesom przetwór-czym, w naszym ciele dominuje stan zakwaszenia, który notabene jest źródłem wielu chorób, nierzadko chronicznych. Właściwie trudno sobie wyobrazić, by znaleźć w ofercie rynkowej coś bardziej zakwaszającego organizm, niż słodzone gazowane napoje. Jeśli pozwolimy na to, by ten stan w organizmie utrzymywał się przez dłuższy okres, podkopujemy własne zdrowie.” („Woda życia”, dr Mark Sircus)

Współczesne badania naukowe wyraźnie dowodzą, że komfort i długość życia zależą w znacznej mierze od naszego codziennego postępowania oraz dbałości o zdrowie i higienę w sferze fizycznej i psychicznej. Pamiętaj też, Czytelniku, że brak decyzji o zmianach też jest decyzją! Jest to decyzja nie tylko o pozostaniu w takiej sytuacji w  jakiej jesteś, to jest także decyzja i zgoda na pogorszenie Twojego stanu zdrowia. Żyjesz, więc Twoje ciało zwyczajnie się zużywa. Bez aktywnej regeneracji trudno oczekiwać poprawy! A podstawą skutecznej regeneracji jest ALKALIZACJA ORGANIZMU, w tym poprzez PICIE ALKALICZNEJ WODY, ponieważ… 

ZDROWIE, SPRAWNOŚĆ I URODA  

MAJĄ ODCZYN ZASADOWY!

Czym  grozi  zakwaszenie  organizmu?

Wiemy już, że zakwaszenie jest to zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie na rzecz czynnika kwasowego powodujące zakłócenia metabolizmu – przede wszystkim jego spowolnienia, a w rezultacie tycia. Jest ono jedną z głównych przyczyn powstawania chorób. Sprzyja rozwojowi drożdży (grzybice!), dysfunkcyjnych bakterii, wirusów, pasożytów oraz nowotworów (które bazują na zakwaszeniu).

Prawie wszystkie choroby zwyrodnieniowe, przewlekłe, biorą swój początek z zakwaszenia organizmu i jego niedotlenienia. Obie te przyczyny mają swój udział w niemal wszystkich chorobach przewlekłych – albo wyzwalając objawy, albo będąc efektem uszkodzenia komórek. Nasz ustrój neutralizuje kwasy do pewnego momentu, ale i tak płaci za to wysoką cenę. Zmniejsza się szybkość przemian metabolicznych, ponieważ duża część składników mineralnych i witamin jest zaangażowana w proces neutralizacji kwasów. Prowadzi to do powstawania ubytków tych niezbędnych substancji w organizmie i naruszenia gospodarki cukrowej. Następstwem stają się zaburzenia przemiany  tłuszczów, co prowadzi do otłuszczenia ciała i pojawienia się  cukrzycy przy jednoczesnej znacznej nadwadze.

Kwasy obecne w organizmie, zwłaszcza kwas moczowy, poprzez bezpośredni kontakt z krwią oddziałuje trująco na mózg i układ nerwowy. Bóle głowy, migreny, podwyższone ciśnienie krwi, bezsenność, neurastenia – ich wspólną przyczyną jest zazwyczaj toksyczne działanie kwaśnych produktów przemiany materii.

 

Pierwszymi symptomami zakwaszenia organizmu są:

  • duży brzuch,
  • obfita tkanka tłuszczowa,
  • baryłkowaty kształt tułowia,
  • cienkie nogi,
  • sztywność stawów (w tym kręgosłupa),
  • mało elastyczna, wiotka skóra,
  • podpuchnięte oczy (zwiastujące kłopoty z nerkami),
  • przewlekłe bóle niewiadomego pochodzenia),
  • syndrom stałego zmęczenia,
  • zły stan zębów, włosów, cery, paznokci,
  • ogólna nerwowość,
  • ciemne kręgi pod oczami,
  • nudności,
  • bóle i zawroty głowy,
  • bóle stawów,
  • niestrawność,
  • stany zapalne skóry, wypryski, krosty, trądzik,
  • częste infekcje,
  • mroczki przed oczami,
  • gorzki lub kwaśny smak w ustach,
  • obłożony język,
  • osłabienie fizyczne, ociężałość,
  • uderzenia krwi do głowy,
  • nieprzyjemna woń ciała,
  • wzdęcia,
  • świąd,
  • wypadanie włosów,

Długotrwałe zakwaszenie sprzyja rozwojowi poważnych niedomagań i chorób:

  • alergia,
  • arterioskleroza (miażdżyca),
  • astma (nadwrażliwość tzw. drzewa oskrzelowego),
  • cellulit (tzw. „pomarańczowa skórka”) oraz cellulitis (zapalenie tkanki podskórnej),
  • choroba wrzodowa układu pokarmowego, zaparcia i wzdęcia,
  • depresja,
  • grzybice – zewnętrzne i wewnętrzne (np. kandydoza),
  • helmintoza (rozwój pasożytów),
  • kamienie nerkowe,
  • „kac” poalkoholowy (do jego bezbolesnego przetrwania niezbędny jest odpowiedni zapas zasad w organizmie),
  • kruche paznokcie,
  • skurcze mięśni (zwłaszcza nocne),
  • nadciśnienie,
  • nadwaga i otyłość,
  • napady „wilczego” głodu,
  • neurodermitis (atopowe zapalenie skóry – AZS),
  • łuszczyca,
  • nieprawidłowe ukrwienie (zimne ręce i stopy),
  • kilkadziesiąt rodzajów nowotworów (bazujących na zakwaszeniu i niedotlenieniu!),
  • obniżenie popędu płciowego,
  • ogólne wyczerpanie i złe samopoczucie,
  • osłabienie odporności,
  • osłabienie i wypadanie włosów,
  • osteoporoza,
  • paradontoza,
  • podrażnienie śluzówki jelit i żołądka,
  • próchnica,
  • podwyższony poziom cholesterolu,
  • przyśpieszone starzenie się organizmu,
  • reumatyzm,
  • rwa kulszowa,
  • schorzenia kręgosłupa (ostre i przewlekłe bóle, dyskopatia),
  • schorzenia pęcherzyka żółciowego,
  • syndrom przewlekłego zmęczenia,
  • sucha skóra,
  • szum w uszach (Tinnitus Auris).
  • trądzik pospolity i różowaty,
  • tycie,
  • udary mózgowe i zawały serca,
  • uzależnienie od cukru,
  • zakrzepica,  
  • zapalenia stawów (w tym dna moczanowa),
  • zapalenie spojówek (i ogólnie pogarszanie się wzroku),
  • zwyrodnienie stawów  (degeneracja chrząstki stawowej),
  • zapalenie jelit (choroba Leśniowskiego-Crohna).

 

Dlaczego warto i należy pić wodę alkaliczną?  

„Pozwólcie państwo zarekomendować wam jeden jedyny, ale skuteczny środek na poprawę zdrowia, zapobiegający chorobom, pozwalający utrzymać choroby zwyrodnieniowe na potencjalnie odwracalnym poziomie. Jest to najlepszy lek na świecie.

Aby go mieć, nie trzeba recepty lekarza. Jest wszędzie. Nic nie kosztuje. Nie posiada niebezpiecznych skutków ubocznych. Ten lek jest niezbędny na stres. Jest to stara, dobra, czysta woda – działająca tak na organizm, jak świeże pieniądze zasilające rozwój systemów przemysłowych.” – dr Fereydoon Batmanghelidj.

Coraz więcej ukazuje się badawczych prac naukowych dowodzących, że systematyczne odkwaszanie i oczyszczanie organizmu z toksyn jest jednym z podstawowych czynników warunkujących powrót do zdrowia i sprawności oraz ich utrzymania. Przykładem takich prac publikowanych również w Polsce jest m.in. „Sprawność wysiłkowa beztlenowa (metabolizm) oraz równowaga kwasowo-zasadowa u koszykarzy po spożyciu wody o wysokiej zasadowości” (Anna Kurylas, Tomasz Zając, Jakub Chycki, Adam Maszczyk, Adam Zając, 25.01.2018 r., ISSN 2377-0619, „International Journal Food and Nutritional Science”).

To szczególne badanie zostało przeprowadzone na osobach uprawiających sport wyczynowo, czyli poddawanych znacznym obciążeniom. W takim przypadku kwasica metaboliczna występująca podczas bardzo dużego wysiłku powoduje zmiany metaboliczne,  których organizm nie potrafi na bieżąco wyrównywać. Usuwanie kwasu mlekowego gromadzącego się w mięśniach i powodującego tzw. zakwasy  trwa kilka godzin. A zakwasy oprócz gorszej sprawności mogą przyczyniać się do niebezpiecznych kontuzji. Specjaliści zajmujący się sportem stosują wyrafinowane diety, suplementację, odpowiednie nawadnianie,   które mają przyśpieszać regenerację organizmu przed kolejnym wysiłkiem. Od tego bowiem zależą wyniki zawodników zwłaszcza w klasie mistrzowskiej. Każdy sportowiec rozpoczynając swoją karierę marzy o miejscu na podium. Trener zrobi wszystko, aby ten cel z zawodnikiem osiągnąć. Lekarze sportowi powinni zadbać o bezpieczne uprawianie sportu. Bowiem wielu sportowców w młodym wieku, którym przydarzyły się kontuzje, jest poddawanych przewlekłej rehabilitacji i leczeniu, które nierzadko kończy się orzeczeniem o poważnym stopniu niepełnosprawności. Czy można to ryzyko obniżyć?.

Poza tym obniżenie pH krwi jest bardzo niebezpieczne dla układu krążenia. Zdarzają nagłe zgony sercowe u młodych sportowców podczas zawodów czy treningów. Podstawowym czynnikiem etiologicznym takich zawałów jest przede wszystkim destrukcyjny proces chemiczny spowodowany niekontrolowaną acydemią, czyli kwasicą metaboliczną (akumulacją kwasu) w tkance lewej komory serca. I nie jest to związane z chorobą wieńcową, czyli zatkaniem naczyń złogami miażdżycowymi. „Wg dr Kerna [Berthold Kern – niemiecki naukowiec i lekarz – przyp. autora] wartość pH pracującego mięśnia sercowego wynosi mniej więcej 6,9. Odczyn ten jest lekko kwasowy z powodu ciągle powstających tam kwasów: węglowego i mlekowego. Ale już przy wartości 6,5÷6,4 istnieje zagrożenie zawałem. Zatem możliwość zmian wartości pH w tkance jest wyjątkowo niewielka. Już zmiana wartości pH o pół jednostki lub jedną prowadzi do zniszczenia tkanki przez wystąpienie acydemii. (…) Doktor Kern poleca przy zagrożeniu zawałem ogólne odkwaszanie jako zabezpieczenie przed acydemią. Wedle niego udar jest taką samą spowodowaną kwasami katastrofą dla mózgu, jak zawał serca jest kwasową katastrofą dla mięśnia sercowego.” („Oczyszczanie drogą do zdrowia”, dr Peter Jentschura, Josef Lohkämper)

Okazało się, że organizmy zawodników nawadnianych wodą o znacznej alkaliczności rzędu 9,0 pH  w ilości 2,5-3,0 litrów dziennie wykazały opóźnienie zakwaszenia mięśni podczas ćwiczeń beztlenowych, były znaczniej odporne na odwodnienie oraz wykazywały szybszy powrót do sprawności. Woda o wyższym pH zapewniała lepsze powtórne nawodnienie po odwodnieniu spowodowanym znacznym wysiłkiem fizycznym w porównaniu z wodą standardową.

Woda zasadowa zmniejsza lepkość krwi, hamuje wpływ stresu oksydacyjnego zmniejszając stężenie wolnych rodników (zwłaszcza podczas ciężkich ćwiczeń fizycznych), wyjątkowo pozytywnie oddziałuje na tkankę łączną – poprawia gęstość mineralną kości, neutralizuje niebezpieczne kwasy, ma działanie przeciwcukrzycowe (zmniejsza stężenie glukozy we krwi) i przeciwmiażdżycowe (obniżenie stężenia trójglicerydów, LDL cholesterolu we krwi). Odznacza się także działaniem antyneurodegeneracyjnym.

„Wyniki niniejszego eksperymentu potwierdzają, że przyjmowanie wody o wyższym pH korzystnie wpływa na równowagę kwasowo-zasadową oraz nawodnienie u sportowców wyczynowych, w tym przypadku pół profesjonalnych zawodników grających w koszykówkę. Dzienne przyjęcie 2,5-3,0 litrów wody o wysokiej zasadowości powoduje kilka korzyści, m.in. opóźnia zakwaszenie mięśni podczas ćwiczenia beztlenowego, jak również zapobiega odwodnieniu i sprzyja szybszemu powrotowi do sprawności. Co ważne, korzystne własności wody zasadowej nie ograniczają się do sportowców i ćwiczeń (wysiłku). Regularne spożywanie wody zasadowej ma kilka korzyści klinicznych, takich jak leczenie podagry (skazy moczanowej), obniżenie stresu oksydacyjnego, spowolnienie rozwoju osteoporozy, regulację zawartości glukozy we krwi u cukrzyków, jak również działanie przeciw zapaleniom stawów (przeciwartretyczne) i przeciwnowotworowe.” (Badanie z wykorzystaniem wody o pH 9,2 z naturalnego ujęcia w Humniskach prowadzono w Laboratorium Osiągów Organizmu Człowieka Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach za zgodą Komitetu Bioetyki Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach nr 5/2015).

Podobne badanie wykonano również w Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach na dobrze wytrenowanych zawodnikach sportów walki – „Woda alkaliczna poprawia (zmniejsza) zakwaszenie metaboliczne spowodowane wysiłkiem oraz poprawia (wzmacnia) wydolność wysiłkową u zawodników sportów walki.” (Jakub Chycki, Anna Kurylas, Adam Maszczyk, Artur Golas, Adam Zając)

Wnioski z obu badań okazały się praktycznie identyczne. Autorzy badań zalecają przyjmowanie sportowcom 3,0÷4,0 litrów dziennie silnie alkalicznej wody w celu poprawy nawodnienia oraz wydolności beztlenowej (anaerobowej) podczas treningów i zawodów.

Dla tych, którzy mogą uważać, że uwagi naukowców dotyczą jedynie sportowców powiem,  że takie rozumowanie jest błędne. Bowiem przypuszczalnie 95 ludzi na 100 w Polsce ma przewlekłą kwasicę metaboliczną niskiego stopnia spowodowaną stylem życia – nieprawidłowym odżywianiem się z dużą ilością cukru oraz białka pochodzenia zwierzęcego, niedostateczną ilością ruchu, silnym obciążeniem stresem i wieloma innymi czynnikami kwasotwórczymi.

Podobne wnioski dotyczące wpływu picia alkalicznej wody na poprawę stanu organizmu wysnuwa prof. n. dr hab. n. farm. Ilona Kaczmarczyk-Sedlak (Kierownik Katedry Farmakognozji i Fitochemii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, farmaceutka, specjalista farmakolog). Wg niej alkaliczny (zasadowy) odczyn wody może być pomocny w zwalczaniu skutków zakwaszenia organizmu (przewlekłej kwasicy metabolicznej niskiego stopnia  ̶  LGMA  ̶  ang.  Low Grade Metabolic Acidosis). Przypomnijmy, że równowaga kwasowo-zasadowa, czyli równowaga pomiędzy związkami kwasowymi i związkami zasadowymi, jest jednym z podstawowych warunków prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Tak więc alkaliczna woda przeciwdziała procesom niszczenia szkliwa zęba i zębiny oraz cementu korzeniowego, chorobie refluksowej żołądka, ostrym biegunkom jelitowym.  Zwiększa skuteczność farmakoterapii różnych schorzeń, ma wpływ na poprawę gęstości mineralnej  kości i masy mięśniowej, przyczynia się do zmniejszenie częstości zapadania na choroby układu sercowo-naczyniowego, działa ochronnie na komórki beta-trzustkowe wytwarzające insulinę (tzw. wysepki Langerhansa). Sprzyja poprawie funkcjonowania trzustki i przeciwdziała dezaktywacji trzustkowych enzymów trawiennych, silnie zasadowych. Bowiem zakwaszenie sprzyja powstaniu PZT (Przewlekłemu Zapaleniu Trzustki), co prowadzi do powstania permanentnej dyspepsji (niestrawności), a w rezultacie pojawienia się chorób autoimmunologicznych.

Alkaliczna woda wspomaga także leczenie kamicy moczanowej wskutek poprawy rozpuszczalności moczanów, co przeciwdziała ich krystalizacji i odkładaniu się w nerkach. Zwiększa skuteczność hemoglobiny w przyłączaniu tlenu (następuje wzrost poziomu utlenowania krwi), przechwytuje i neutralizuje wolne rodniki, obniża intensywność stanów zapalnych. Polepsza także wchłanianie substancji odżywczych, co jest szczególnie ważne dla tych osób, które stosują najwyższej jakości suplementy diety. Jakość bowiem przekłada się również na ich wartość pieniężną  ̶  chodzi więc o optymalne wykorzystanie zawartych w suplementach składników.

Sam również mam doskonałe efekty w stosowaniu wody alkalicznej. Propaguję bowiem od 2013 r. opracowany przez czeskich lekarzy Profilaktyczny Kompleksowy Program Zdrowia – bardzo skuteczny i mający bardzo szerokie spektrum zastosowań. Dość powiedzieć, że obecnie mamy ponad 60 (sześćdziesiąt) chorób tzw. „cywilizacyjnych”. Część z nich wymieniłem już w jednym z poprzednich rozdziałów. I jest bardzo trudno wskazać osoby, które zostały z nich skutecznie wyleczone typowymi metodami, tj. z użyciem farmakoterapii, prawda?

Zastosowanie Programu to po prostu wspomaganie organizmu w kompleksowy, funkcjonalny sposób, gdzie wszystko jest powiązane w logiczny sposób na bazie wiedzy medycznej dotyczącej zasad funkcjonowania organizmu. Przekonaliśmy się, że zastosowanie Programu daje znakomite efekty już zwykle w przeciągu kilku miesięcy. Powoduje oczyszczenie organizmu z toksyn, odkwaszenie go, odżywienie komórek, rewitalizację flory bakteryjnej jelita, poprawę pracy wszystkich narządów wewnętrznych i przywrócenie równowagi metabolicznej. W rezultacie prowadzi to do odzyskania zdrowia i sprawności. Obecnie jest to jedyna tak prosta w stosowaniu w warunkach domowych, tak szeroko dostępna i tak skuteczna metoda. Program jest przeznaczony dla osób z nadwagą i otyłością, osób wychudzonych z różnych przyczyn (kacheksja), z najprzeróżniejszymi problemami zdrowotnymi, dla dzieci i młodzieży, osób pragnących wzmocnić odporność organizmu, sportowców, par mających problemy z poczęciem dziecka, kobiet w ciąży, matek karmiących, osób narażonych na silne stresy i stany depresyjne.

Jednym z absolutnie niezbędnych czynników Programu jest picie wody w ilości ok. 2,5-3,0 litrów dziennie. Podczas szkoleń i wykładów, jakie prowadzę w całej Polsce, partnerzy uczestniczący w Programie często zadają pytania typu: „Jaką wodę pić?”, „A jaką wodę pan poleca?” Zasada jest bardzo prosta – lepiej pić dowolną wodę, niż żadną. Dotyczy to zwłaszcza osób z nadwagą i otyłością – bez wypijania dziennie odpowiedniej ilości wody (najlepiej alkalicznej) i odkwaszenia organizmu trzeba zapomnieć o skutecznym pozbyciu się zbędnych kilogramów.

Przybieraniu na wadze sprzyjają dwa podstawowe czynniki:

picie niewystarczającej ilości wody z powodu nierozpoznawania pragnienia oraz picie słodkich napojów. Nierozpoznane pragnienie wskazuje błędnie, że chce nam się jeść.  Jest przeciwnie  ̶ organizm chce pić, a nie jeść. To błąd pierwszy. Błąd drugi polega na tym, że osoby, które rozpoznają, że chce im się pić, sięgają po słodkie napoje gazowane i alkoholowe zawierające dużo kalorii lub napoje zawierające kofeinę, np. kawę i herbatę. Cukier wzmagający pragnienie i kwas węglowy w napojach gazowanych zwiększają zakwaszenie organizmu (zatoksycznienie), co sprzyja tyciu. Kobiety po menopauzie, które spożywają więcej wody mineralnej, ważą mniej i mają niższy wskaźnik masy ciała (BMI). U dzieci i młodzieży wykazano, że picie wody chroni przed rozwojem otyłości, zwłaszcza w porównaniu do picia napojów gazowanych. Piszę o tych wszystkich sprawach bardzo dokładnie w mojej publikacji „Czego mogłeś jeszcze nie wiedzieć o zakwaszeniu organizmu i skutecznym odchudzaniu?”  Znamienny cytat: „Woda ma kluczowy wpływ na procesy trawienne, a co za tym idzie – na utrzymanie właściwej wagi.” („Woda życia”, dr Mark Sircus)

Dowiadujemy się, że w ostatnich latach znacznie zmieniła się zawartość minerałów w roślinach (chora ziemia rodzi chore rośliny). Dlatego suplementacja mineralno-witaminowa staje się koniecznością – „Jesteśmy skazani na suplementację.” (Prof.  Aleksander Ożarowski). Niezależnie więc od picia alkalicznej wody niezbędne jest systematyczne uzupełnianie substancji mineralnych w organizmie poprzez zastosowanie kompleksów specjalnie dobranych wielu substancji zasadowych o odpowiednim składzie, postaci i proporcjach, tj. wodorowęglanów i cytrynianów: sodu, wapnia, magnezu, potasu, glukonianu miedzi (ma szczególny wpływ na piękną cerę), chromu, molibdenianu selenu, krzemu, jodu, litu itp.

Cytryniany świetnie odkwaszają organizm na poziomie komórkowym, wyrównują ciśnienie krwi, mają wpływ na odbudowę ścięgien kości, zębów, włosów i paznokci, podnoszą wydolność mięśniową, wzmacniają odporność. Są także podstawowymi czynnikami hamującymi krystalizację soli szczawianowo-wapniowych i fosforanowo-wapniowych w moczu, co zapobiega kamicy nerkowej. Prawidłowy poziom pH organizmu określany na podstawie badania pH porannego moczu jest  podstawą  prawidłowego funkcjonowania: neuronów, serca, nerek, trzustki,  tarczycy, wątroby, jelita i wielu  innych narządów, przeciwdziałania rozwojowi otyłości, cukrzycy, miażdżycy i nadciśnienia, ponieważ zwiększa wytwarzanie hormonu adiponektyny. Stężenie tego hormonu jest obniżone u osób silnie zakwaszonych, z nadwagą lub otyłych, cierpiących na szereg chorób – np. cukrzycę.

Zwiększone w wyniku odkwaszania wytwarzanie adiponektyny zapewnia lepszą ochronę przed zaburzeniami związanymi z otyłością m.in. poprzez redukcję hiperglikemii, poprawę insulinowrażliwości, polepszenie metabolizmu glukozy, redukcję wysokiego stężenia wolnych kwasów tłuszczowych, trójglicerydów, prozapalnych cytokin oraz obniżenie ryzyka miażdżycy. Wpływa to korzystnie na proces redukcji tkanki tłuszczowej i poprawę stanu metabolicznego organizmu, który w nadwadze i otyłości często jest zaburzony i stanowi bardzo poważny czynnik sprzyjający powstawaniu chorób kostno-stawowych, a także nowotworów.

A teraz wyjaśnijmy jeszcze niezwykle istotną sprawę  ̶  ile wody powinniśmy dziennie wypijać?

Organizm wydala w ciągu doby ok. 1,5÷2 litrów wody (diureza, pocenie się, oddychanie). Dlatego powinniśmy wypijać tyle samo wody – 1,5÷2 litrów. Przyjmuje się, że minimalna ilość wody, która zapobiega zmianom patologicznym w organizmie to 1÷1,5 l/doba. Osoby, które piją mniej niż 1,5 litra wody dziennie, stopniowo zaczynają chorować. Wystarczy kilka godzin bez wystarczającej ilości wody, aby zakłócone zostały reakcje metaboliczne i aby pogorszyła się efektywność w pracy i w relacjach społecznych. Potwierdza to dr Fereydoon Batmanghelidj (czyt. Ferejdun Batmangelidż) lekarz i naukowiec o międzynarodowej renomie,  który twierdził, że  dorośli potrzebują codziennie minimum 15 g wody na każdy kilogram masy ciała. Oznacza to, że człowiek o przeciętnej masie ok. 80 kg powinien wypijać minimum ok. 1,5 litra wody dziennie. Niemowlęta potrzebują wody więcej – minimum 100 ml/kg masy ciała. Inaczej rzecz ujmując: zapotrzebowanie na wodę w przypadku dorosłego wynosi 2÷4% masy ciała, natomiast dziecka 10÷15%. Rzecz jasna – w sytuacjach trudnych (upały, ciężka praca fizyczna, zawody sportowe czy treningi itp.) zapotrzebowanie to wzrasta nawet kilkakrotnie. „Woda jest tak kluczowym czynnikiem wspomagającym sprawność intelektualną, że stan niedostatecznego nawodnienia organizmu u młodych ludzi w wieku szkolnym może wpływać spowalniająco na przebieg wszelkich procesów myślowych. (…) Nie jest prawdą, że mózg potrzebuje jedynie glukozy i tlenu – konieczna jest również woda i to w dużych ilościach.” („Woda życia”, dr Mark Sircus)

Niektórzy twierdzą, że te 2 litry wody to za dużo, że nie dadzą rady wypić na raz zawartości całej szklanki itd. Wyjaśnijmy więc, że wodę należy pić drobnymi łykami, ale za to  często. Najlepiej wypijać ok. 2 szklanek alkalicznej, strukturyzowanej heksagonalnie i o niewielkim tylko stopniu zmineralizowania wody o temperaturze ciała na ok. 20÷30 minut przed każdym posiłkiem lub (i) ok. 2÷2,5 godz. po posiłku. Nigdy zaś nie powinniśmy pić wody w trakcie jedzenia. Wpływa to negatywnie na trawienie, ponieważ powoduje rozcieńczanie soków trawiennych oraz przedwcześnie przesuwa niestrawiony jeszcze pokarm (poprzez spłukiwanie go) z żołądka i dwunastnicy do dalszych części przewodu pokarmowego, przyśpiesza procesy fermentacyjne i gnilne w jelitach, powoduje wydzielanie się w przewodzie pokarmowym toksycznych gazów w postaci siarkowodoru czy metanu – o bardzo nieprzyjemnej woni. Wszystko to może prowadzić do mdłości, nadkwasoty i niestrawności. Zakłóca także rolę wody jako nośnika informacji i środka usuwania toksyn.

Pamiętajmy także, że kawa, czarna herbata, soki, zupy czy słodkie napoje absolutnie nie spełniają podstawowych funkcji, jakie ma woda w organizmie – rozpuszczania, zmniejszania stężeń kwasów, transportu i wypłukiwania zanieczyszczeń. Nikt z nas nie pierze przecież koszuli w kawie, coca-coli czy soku jabłkowym. W dodatku kawa i herbata są płynami moczopędnymi, czyli odwadniającymi organizm. Słodkie napoje zaś silnie zakwaszają organizm (kawa również) i powodują silniejsze pragnienie. „Prawda jest taka, że uzyskanie właściwego poziomu wody w organizmie jest mrzonką, jeśli woda ma charakter zakwaszony, jak to ma miejsce w przypadku wysoko słodzonych napojów gazowanych.” („Woda życia”, dr Mark Sircus)

Problemem jest także utajone odwodnienie, które dotyka szczególnie osoby starsze. U osób tych wraz z wiekiem pogarsza się sygnalizacja pragnienia, co zwykle grozi niebezpiecznym odwodnieniem zwłaszcza w upalne dni. Osoby starsze, u których zawartość wody w organizmie wynosi 50%, są typowym przykładem występowania odwodnienia przewlekłego. Pragnienie jest także wytłumiane przez niektóre leki (oddziaływanie na hormony regulujące poziom nawodnienia), silnie mineralizowane wody oraz wspomniane już herbatę czy energetyzujące napoje. I nie należy czekać, aż pragnienie zmusi nas do picia wody. Silne pragnienie to sygnał alarmowy informujący, że organizm wykazuje znaczne braki wody, co grozi odwodnieniem. To tak, jakbyśmy uzupełniali olej w silniku samochodu dopiero wówczas, kiedy zapala się w nim lampka kontrolna. Ubytki wody w organizmie powinniśmy więc

uzupełniać na bieżąco.

Odwodnienie zaburza funkcje fizyczne i umysłowe. Ubytek wody na poziomie 2% wywołuje zmęczenie, problemy z koncentracją oraz mdłości. Odwodnienie rzędu 4÷5% skutkuje spadkiem efektywności w pracy i w aktywności fizycznej o 20÷30%. Odwodnienie 10% może wywołać utratę przytomności, a 15% może być już śmiertelne. Wywołuje także choroby lub ułatwia ich rozwój. Z tego względu zwiększenie ilości wypijanej wody w ciągu dnia może znacząco zmniejszyć ryzyko takich chorób, jak kamica układu moczowego, nowotworów złośliwych sutka, jelita grubego, dróg moczowych i odbytnicy oraz choroby wieńcowej.

„Istnieje coraz więcej dowodów na to, że łagodne odwodnienie odgrywa rolę w rozwoju różnych chorób. W tym przeglądzie wpływ stanu nawodnienia na choroby przewlekłe jest podzielony na kategorie według siły dowodów. Pozytywne skutki utrzymania dobrego nawodnienia są wykazane w przypadku kamicy (dowody kategorii Ib), zaparcia, astma wysiłkowa, odwodnienie hipertoniczne u niemowlęcia i hiperglikemia w kwasicy ketonowej (wszystkie dowody kategorii IIb), infekcje dróg moczowych, nadciśnienie, śmiertelna choroba wieńcowa serca, żylna choroba zakrzepowo-zatorowa i zawał mózgu (wszystkie dane z kategorii III) i zaburzenia oskrzelowo-płucne (dowody kategorii IV). W przypadku raka pęcherza i jelita grubego dowody są niespójne.” 

(„The Importance of Good Hydration for the Prevention of Chronic Diseases” ̶ „Znaczenie dobrego nawodnienia dla zapobiegania chorobom przewlekłym”, Friedrich Manz, MD, Andreas Wentz, MD, Research Institute of Child Nutrition, Dortmund, Niemcy.Źródło:https://academic.oup.com/nutritionreviews/article-abstract/63/suppl_1/S2/1927728

Pozostaje jednak ciągle pytanie: „Jaką wodę pić?”

„Spożywanie niewłaściwej wody na dłuższą metę prowadzi do pojawienia się wielu schorzeń. Gdy uświadomimy sobie, że niewłaściwa jakość wody pitnej może prowadzić do cukrzycy typu 1, to zbiegiem czasu powinniśmy liczyć się z ryzykiem schorzeń kardiologicznych, udaru mózgu czy nowotworu, gdyż stan cukrzycowy sprzyja takim chorobom.” („Woda życia”, dr Mark Sircus)

 

„Gdyby stosowana przez nas dieta miała pełnowartościowy, zbalansowany charakter, a nasz styl życia był pozbawiony stresu, wtedy moglibyśmy pozwolić sobie na wodę o naturalnym pH, może nieznacznie alkaliczną. Ale pamiętajmy, że w przypadku diety dominującej w kulturze Zachodu, gdzie jemy wiele mięsa, produktów zbożowych, cukru, pijemy mnóstwo słodkich wód gazowanych, co w efekcie przynosi znaczne zakwaszenie organizmu, do zagadnienia spożywanej wody należy podejść inaczej. W opisanej powyżej diecie poziom pH jest przesunięty tak znacznie powyżej neutralnego punktu, że aby doprowadzić  stan do równowagi musimy zadziałać radykalnie. (…) Co do wód leczniczych cieszących się największą popularnością z uwagi na ich właściwości lecznicze, to charakteryzują się one współczynnikiem pH, który jest wysokozasadowy.” (Jon Barron, założyciel i dyrektor Fundacji Baseline of Health, autor wielu pionierskich prac w dziedzinie odżywiania i przeciwdziałania starzeniu się, redaktor i wydawca biuletynu «Baseline of Health» o zasięgu światowym).

 

„Badanie przeprowadzone przez Światową Organizację Zdrowia wykazało, że picie dwóch szklanek słodkich napojów dziennie zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci. (…)

«Wyniki analizy potwierdzają, że należy ograniczyć spożycie słodkich napojów i zastąpić je zdrowszymi, najlepiej wodą» - powiedział dr Neil Murphy z Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem, jeden z autorów badania. (…)

Badanie ekspertów z WHO potwierdza to, o czym ostatnio mówiło wiele zespołów badawczych. W lutym Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne ostrzegało, że picie dwóch puszek słodkich napojów gazowanych dziennie zwiększa ryzyko wystąpienia udaru mózgu i zawału serca u kobiet po pięćdziesiątce.  

 

Ale niepokojące doniesienia docierają do nas od lat. W 2017 roku lekarze ostrzegali, że dietetyczne napoje mogą przyczyniać się do demencji. W 2016 ukazało się badanie przeprowadzone na szwedzkim Instytucie Karolinska, z którego wynika, że pijąc dwa słodkie napoje dziennie, narażamy się na cukrzycę. Od dawna naukowcy alarmują też, że słodkie napoje są jedną z przyczyn szerzącej się epidemii otyłości i powodują zaburzenia metaboliczne.

 

Ale na tym nie koniec. W 2010 roku dr Mark Pereira z Uniwersytetu w Minnesocie opublikował badanie, z którego wynika, że dwie porcje napojów w tygodniu zwiększają prawdopodobieństwo rozwoju raka trzustki. Do podobnych wniosków doszli specjaliści z Uniwersytetu Harvarda. Znaleźli związek pomiędzy konsumpcją tych produktów a ryzykiem zachorowania na raka piersi oraz raka prostaty.”

Źródło:https://kobieta.onet.pl/zdrowie/badanie-who-o-slodkich-napojach/q5371wl

 

W takim razie…

 „JAKĄ WODĘ PIĆ?

Jednym z najważniejszych parametrów wody jest jej pH. Na etykietach wody w Polsce poziom pH właściwie nie jest uwzględniany, a szkoda, bo jego wysokość ma fundamentalne znaczenie dla organizmu. Dlaczego? Odczyn wody ma wpływ na to, czy woda, którą wypiliśmy, zneutralizuje kwasy i pomoże przywrócić równowagę kwasowo-zasadową, czy raczej jeszcze bardziej zakwasi organizm. Wprawdzie odczyn narządów wewnętrznych w naszym ciele jest bardzo różny, ale w określeniu odpowiedniego pH wody, którą powinniśmy pić, pomaga krew, której najzdrowsze pH wynosi 7,36. Woda do picia powinna mieć wyższy poziom pH niż krew, czyli przynajmniej 7,4. Niestety, na polskim rynku są wody, których pH jest za niskie (poniżej 7 pH), co sprawia, że pijąc taką wodę, zakwaszamy organizm.

Zobaczcie, jak kształtuje się poziom pH w poszczególnych wodach dostępnych w sklepach w Polsce:

Mama i ja – 7,7

Kropla Beskidu – 7,6

Żywiec – 7,5

Gerber – 7,5

Arctic – 7,5

Nałęczowianka – 7,4

Primavera – 7,4

Cisowianka – 7,1

Dobrawa – 6,3

Muszynianka – 6,0

Staropolanka – 5,5

Kinga Pienińska – 5,

Evita gazowana – 5,4

Java woda zasadowa – 9,2 (lecznicza woda, jodowana, alkalizująca, bardzo silnie odkwaszająca organizm- do usunięcia)

 

Wody gazowane, mineralizowane oraz smakowe mają niższe pH. Dla przykładu Tymbark z sokiem jabłkowym ma pH 3,58. Woda kranowa (oczywiście w zależności od miasta) ma zwykle pH powyżej 7,0, a woda uzdatniona (w procesie destylacji lub osmozy odwróconej) ma najczęściej pH obojętne na poziomie 7,0, choć zdarza się również niższe.

Którą z wód wymienionych we wpisie najczęściej pijecie? A może pijecie zupełnie inne?”

 

Źródło: https://skincoach.pl/ph-wody-czyli-czy-wiesz-co-pijesz/

Ja i wielu naszych partnerów, którzy wdrożyli w rodzinach Profilaktyczny Kompleksowy Program Zdrowia, odkryliśmy, że efekty naszych działań prozdrowotnych są znacznie szybsze i lepsze, kiedy zaczęliśmy stosować wody alkaliczne. Najlepsze wyniki zaczęliśmy osiągać, kiedy wielu z nas, kuracjuszy, wprowadziło do spożycia wodę o odczynie pH 9,2 (a więc silnie zasadową). Jest to woda wydobywana w Polsce w miejscowości Humniska k. Brzozowa. Charakteryzuje się nie tylko wysokim odczynem pH, lecz również wysokim potencjałem antyoksydacyjnym (współczynnik RedOx przy samym źródle dochodzi do minus 160 miliwoltów). Taką cechę posiadają niektóre źródła uzdrowiskowych wód leczniczych stosowanych w balneoterapii od setek lat. 

Woda ta jest jedną z niewielu występujących na świece naturalną wodą alkaliczną o pH powyżej 9 i ujemnym potencjale RedOx. Posiada także strukturę heksagonalną (lodopodobną). Parametry te decydują o wyjątkowych właściwościach prozdrowotnych tej wody. Dodajmy, że na całej kuli ziemskiej takich źródeł występuje zaledwie kilkanaście (m.in. wspomniane już Tlacote w Meksyku, Nordenau w Niemczech, Nadana w Indiach, Lourdes we Francji itp. o tym nie piszmy).

Przekonaliśmy się w trakcie kuracji wspomagających organizmy, że najszybsze i najlepsze efekty prozdrowotne daje połączenie diety alkalicznej z suplementacją specjalnie dobranymi, najwyższej jakości zestawami minerałowymi (wodorowęglany i cytryniany wielu pierwiastków) oraz z tą właśnie wodą. Przypuszczalnie następowało przyśpieszone odkwaszanie już na poziomie komórkowym  ̶  co praktycznie jest nieosiągalne przy użyciu np. typowych proszków zasadowych lub stosując wyłącznie sodę kuchenną (wodorowęglan sodu). Obecnie kompleksowa, ściśle ukierunkowana suplementacja z zastosowaniem naturalnych komponentów jest po prostu nieodzowna i niepodlegająca dyskusji.

Przekonaliśmy się także, że wspomniana alkaliczna woda może być stosowana codziennie w dużych ilościach (2,5-3,0 litry dziennie, a nawet więcej) bez żadnych skutków ubocznych. Dodajmy, że absolutnie nie odkwasza żołądka – czego czasem obawiają się sceptycy. Przekonaliśmy się także, że zapewnia dokładne oczyszczenie organizmu (pojedynczych komórek,  organów  wewnętrznych – nerek, wątroby, naczyń krwionośnych, stawów), transport bez zakłóceń składników odżywczych do komórek, zlikwidowanie wielu  trapiących nas niedomagań organizmu (zwłaszcza w połączeniu z komponentami naszego Programu), doskonały wpływ na zdrowie naszych rodzin. Z wszystkich tych oczywistych względów polecam więc picie wody alkalicznej.

I na koniec przypomnijmy kluczową myśl: podstawą skutecznej regeneracji organizmu, podstawą zdrowia jest ALKALIZACJA ORGANIZMU, w tym poprzez PICIE WODY, alkalicznej wody, ponieważ…

ZDROWIE, SPRAWNOŚĆ I URODA  

 

MAJĄ ODCZYN ZASADOWY

„Woda – fenomen życia” t. 1 i t. 2

W dwutomowym opracowaniu autor przedstawia niezwykłe właściwości  wody – te znane i wiele nieznanych, a także jak na razie – ciągle niewyjaśnione  przez naukę. Przedstawia także nas, ludzi, jako istoty wodne, na które to tajemnicze medium wywiera ogromny wpływ.

Jeśli chcesz już przekonać się, Czytelniku, jak  bardzo interesująco autor opowiada:

o tym, z czego powstaje woda i z jakimi jej niezwykłymi właściwościami się to wiąże (ewenement w przyrodzie),

o tym, dlaczego woda nigdy nie zamarza w rzekach czy jeziorach,

dlaczego woda gorąca zamarza szybciej niż woda zimna,

dlaczego powinniśmy pić wodę tzw. lodopodobną i jak ją uzyskać,

co cząsteczka wody ma wspólnego z myszką Miki,

o zjawisku tzw. pamięci wody i homeopatii,

eksperymentach Masaru Emoto,

wodzie martwej i żywej,

jakie powinny być właściwości wody pitnej,

dlaczego typowa woda, którą codziennie pijemy, nie nadaje się do tego i stwarza zagrożenie dla zdrowia,

dlaczego powinniśmy pić dużo wody…

…i dlaczego nie powinniśmy pić wód silnie zmineralizowanych,

jak mieć w domu źródło krystalicznie czystej, zdrowej wody bez potrzeby kupowania jej w sklepach

to sięgnij po te książki. Do tej pory NIKT w TAKI sposób nie opisał TEGO

ani w Polsce ani w Europie.

W książce autor zajmuje się przedstawieniem znaczenia równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie, chorobotwórczego wpływu zakwaszenia i jego związków z otyłością. Przedstawia także podstawowe zasady bezpiecznej i skutecznej regulacji masy ciała. Rozbija mit głoszony przez wielu ludzi medycyny oficjalnej, że „zakwaszenie” nie istnieje, że nie ma takiej jednostki chorobowej itd.

W tej najnowszej publikacji  znajdujemy proste wyjaśnienia dotyczące wielu bardzo ważnych zagadnień związanych z naszym zdrowiem:

  • tego, czym są kwasy i zasady?
  • jak funkcjonują systemy buforowe w organizmie?
  • co zakwasza nasz organizm?
  • jakie  są  odczyny  pH  płynów  ustrojowych?
  • czym  grozi  zakwaszenie  organizmu?
  • jakie powinno być prawidłowe pH porannego moczu (w odróżnieniu od tzw. norm medycznych)?
  • jak zapobiegać zakwaszeniu?
  • dlaczego  zakwaszenie  przeciwdziała budowie  masy  mięśniowej?
  • jak mierzyć poziom pH porannego moczu?
  • jaka jest podstawowa przyczyna pandemii globootyłości?
  • jak  skutecznie  i  bezpiecznie  się  odchudzić?
  • jaki wpływ ma odżywianie  na  pamięć  i  inteligencję?
  • jakie są przyczyny  obniżające  skuteczność  typowych  terapii  odchudzających?

Książka zawiera również podstawowe informacje dotyczące   opracowanego przez lekarzy Profilaktycznego Kompleksowego  Programu Zdrowia.

„Zdrowe stawy”

Choroby  kręgu  reumatycznego to obecnie bardzo  poważny  problem  zdrowotno-społeczny. Z tego właśnie względu publikacja podaje istotne informacje dotyczące stosowanych obecnie metod leczenia, często nieskutecznych, bo nie działających na przyczyny chorób stawów czy bólów pleców. Autor omawia więc związki chorób z infekcjami wirusowymi,  bakteryjnymi oraz helmintozą (pasożyty), zakwaszeniem – jako pierwotną przyczyną wielu chorób, niedostatecznym zaopatrze-niem organizmu w wodę, wpływem stanu psychiki oraz stanem zdrowotnym jelita na choroby kręgu kostno-stawowego.

W opracowaniu przedstawione są bardzo szczegółowe zasady profilaktyki chorób tzw. kręgu kostno-stawowego, reumatycznego,  jak i w trakcie niezbędnego wspomagania organizmu podczas choroby. Autor podaje także dokładne informacje dotyczące podstawowych komponentów, jakie warto i należy zastosować. To sprawdzony już w praktyce przez wielu ludzi kompleksowy program.

Kontakt z autorem:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

***

 „Miłość  i  Wdzięczność”

 

COPYRIGHT

by Janusz Dąbrowski

by „ADAMASCENICUM” Sp. z o.o.

Wydawca

„ADAMASCENICUM”  Sp. z o.o.©

 

Wszelkie prawa zastrzeżone.

All rights reserved

ISBN  978-83-945857-8-5   

Wiadomości Lubelskie

 Banner reklamowy 5
 Banner reklamowy 4